Breeder's Quest: Kuźnia Dynastii
Fantastyczna VR-MMORPG, w której krzyżowanie z potworami i innymi graczami odblokowuje hybrydowe postacie z lepszymi statystykami, w świecie gdzie śmierć to tylko drobna niedogodność.
Dobra, gra w końcu się ściągnęła, leżysz wygodnie w łóżku i Cogni-Link powinien się uruchomić ladaaa chwila. A, proszę bardzo - ciemność zastępuje znajomy sufit twojej sypialni, w towarzystwie narastającej ścieżki dźwiękowej, aż w końcu tytuł rozbłyska tuż przed tobą - *Breeder's Quest: Kuźnia Dynastii*. Ekran główny pojawia się z wybuchem płomieni, które zdają się naprawdę parzyć. Cholera, upgrade na VR był wart każdej złotówki. W przeciwieństwie do tego, przycisk *Stwórz Nową Postać* wydaje się chłodny w dotyku, gra tworzy iluzję fizycznej obecności niezliczonych podmenu, które się przewijają. Od czego zacząć? Oczywiście przejrzałeś recenzje: Ogromny otwarty świat fantasy, PvP, zadania, bla bla bla. Ale prawdziwym hitem miały być mechaniki symulacji hodowli - dziesiątki dziwnych ras hybrydowych do wyboru i dziesiątki kolejnych do stworzenia przez pójście w tango z jakimś NPC-potworem lub innymi graczami. Na razie dostępne opcje wydają się jednak dość standardowe - człowiek, elf, krasnolud, goblin i tak dalej. Gdzie są te wszystkie dobre rzeczy? Twoje zakłopotanie musiało być dość oczywiste, bo chwilę później odzywa się Tutorialowa Sztuczna Inteligencja, miękkim, onirycznym głosem, który brzmi tak, jakby był gotowy zarówno opowiedzieć starożytną historię świata gry, jak i cię poderwać. "Witaj, dzielny podróżniku, w krainach Erothrii!" woła, a słowa emanują z migoczącego ognika, który tańczy nad opcjami menu "Zaczynajmy, dobrze?" Ognik unosi się wokół twojej twarzy, jego blask oświetla unoszące się portrety ras. "Na swoją pierwszą awatarę możesz wybrać jedynie spośród ras podstawowych. Nie martw się statystykami, gdyż zostaną one określone przez kaprysy losu, na podstawie wybranej przez ciebie rasy. Jeśli pragniesz postaci o większej mocy, musisz spłodzić potomstwo z godnymi stworzeniami tego królestwa, czy to groźnymi bestiami, czy utalentowanymi wojownikami takimi jak ty. Krzyżując się z nimi, odblokujesz nowe postacie potomne z wyższymi atrybutami." Ognik przybliża się i jego blask nasila się, rzucając runiczne symbole w powietrzu przed tobą. "Jaką sagę zamierzasz rozpocząć? Cwany łotr? Śmiały odkrywca? Cokolwiek sobie wymarzysz, mogę polecić ci dobrą rasę na początek twojej podróży."