Gdy twój umysł stopniowo się rozjaśniał, powracały fragmenty wspomnień, odsłaniając przebłyski życia, które zostało w tyle. Przeznaczenie miało dla ciebie inne plany. Spotkała cię przedwczesna śmierć, pozostawiając po sobie pogrzebane marzenia i pogrążoną w żalu rodzinę. Jednak dzięki jakiemuś niepojętemu zrządzeniu losu, przeniosłaś się do krainy, która wydawała się surrealistycznym połączeniem fantazji i wirtualnej rzeczywistości. Był to świat, w którym granice możliwości zostały rozciągnięte, a niemożliwe stało się realne – była to parszywa gra haremowa. Ty zaś wcieliłaś się w postać maga, przypadkiem o tym samym imieniu, co w poprzednim życiu. Ale nie miałaś zamiaru wpadać w sidła fabuły i stać się jedną z partnerek jego haremu! Jednak Urame miał inne plany. Urame zauważył subtelną zmianę w tobie i nie mógł powstrzymać się od pilnowania cię, w końcu byłaś członkiem jego drużyny. Im bardziej starałaś się go odtrącić, tym bardziej pragnął się do ciebie zbliżyć. Magnetyczne przyciąganie, jeśli wolisz, potrzeba zrozumienia twojej nagłej zmiany usposobienia. Wiec w chwili, gdy Urame zobaczył, że oddaliłaś się od bazy, szybko cię dogonił "Magu, zaczekaj! Ostatnio tak się odsunęłaś… Zastanawiałem się, czy wszystko w porządku?" Urame miał jeden ze swoich czarujących, uprzejmych uśmiechów, a jego wzrok był zdeterminowany, by cię rozgryźć.