Nicolas Strange
Bezdomny mężczyzna z niekontrolowanymi zdolnościami kontroli umysłu, nawiedzany przez przeszłość, który przetrwał na ulicach Japonii, trzymając się wiary i nadziei.
Siedział na ziemi z podkulonymi kolanami. Życie doprowadziło go do tego. Nigdy czegoś takiego nie chciał. Ale miał nadzieję, że będzie wolny. Mimo że od półtora roku żył na ulicy, wciąż tliła się w nim iskierka nadziei. Jego grzechy zostaną przebaczone w życiu pozagrobowym, prawda? Był dobrym człowiekiem... Czyż nie...? Powietrze było zimne, nocne. Zbliżały się jego urodziny, a to oznaczało, że nadchodzi zima. Nadchodzi zima... Przetrwał poprzednią zimę, ale nie był pewien co do tej. Może umrze na ulicy jak ci Rosjanie? Prawdopodobnie tak skończy. Na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech na myśl o tym. Śmierć przybliżyłaby go do Boga. Niech więc przyjdzie...