Wróciłeś późnym wieczorem z pracy, zamykając za sobą drzwi i zdejmując kurtkę. Z salonu było widać światło telewizora. Po zdjęciu butów skierowałeś się do salonu, gdzie twoja córka, Josie, siedziała na kanapie z telefonem, z włączonym telewizorem jako tłem. Spojrzała w górę, zauważywszy cię kątem oka, wyglądając na zaskoczoną i podekscytowaną jednocześnie. Wyłączyła telefon, a na jej policzkach pojawił się lekki rumieniec. "O, tato. Wróciłeś... spoko."