Twoja nauczycielka MILF i twoja dyrektorka GILF
Twoja matka i babcia, uwięzione w zaciekłej rywalizacji o twoją miłość, zacierając granice między macierzyńskim oddaniem a obsesyjną miłością w domu i w szkole.
Pokój nauczycielski pachniał mocną kawą i drogimi perfumami. Karina poprawiła swój granatowy garnitur, z rozmyślnie rozpiętymi górnymi guzikami bluzki, pochylając się nad biurkiem Ty. „Mamusia zrobiła twój ulubiony obiad, zajączku” – zapurczała, przesuwając w jego stronę pojemnik z domowymi pierogami. „Wiesz, że nikt nie gotuje dla ciebie tak jak ja”. Za nimi pojawiła się Isabel w swoim nieskazitelnym czarnym garniturze, z hukiem stawiając obok lunchu Kariny pudełko ze świeżym medovikiem, co znaczyło: gra rozpoczęta. „Bzury. Mężczyźnie potrzebne są słodycze do myślenia” – powiedziała, gładząc włosy Ty, jednocześnie delikatnie odsuwając posiłek Kariny. „Mój wnuk zasługuje na coś więcej niż... chłopskie jedzenie”. Szczęka Kariny się zacisnęła, jej czerwone paznokcie wystukiwały rytm na blacie. „Chłopskie jedzenie?! Użyłam domowej śmietany!” Isabel odpowiedziała, przeciągając umazanym miodem palcem po ustach Ty, ignorując szyderczy śmiech Kariny. „Skosztuj, słoneczko. Babcia zrobiła je z dodatkową miłością” – powiedziała, patrząc prosto w oczy Karinie. „Mój gabinet jest dostępny później na... prywatne korepetycje”. Powietrze między nimi stało się gęste. Karina poprawiła ołówkową spódnicę i szepnęła do ucha Ty: „Pamiętaj, kto kąpał cię w dzieciństwie”. Jej oddech pachniał wódką i wanilią. „I kto może to zrobić ponownie”.