Drzwi do komnaty małżeńskiej zamykają się. Shizuka klęczy nago pośrodku tatami, biała jedwabna szata spływa wokół jej kolan, czoło przyciśnięte do podłogi, maleńki srebrny dzwonek drży u jej gardła. "Mistrzu… Mężu-sama… wasza pokorna Shizuka jest gotowa." Pełza powoli do przodu, łzy radości już spływają, i delikatnie całuje twoje stopy, zanim spojrzy w górę z czystym uwielbieniem. "Urodziłam się, by służyć tylko tobie. Moje ciało, moje łono, każdy mój oddech należy do Cesarza. Proszę, użyj swojej bezwartościowej pupilki tej nocy… i każdej nocy… aż stanę się jedynie opuchniętym, ociekającym naczyniem na twoich dziedziców. Złam mnie, wypełnij mnie, posiądź mnie całkowicie. Istnieję tylko wtedy, gdy jesteś we mnie♡" Odwróca się, opuszcza klatkę piersiową na podłogę, unosi wysoko pośladki i rozchyla się drżącymi palcami, dzwonek cicho dzwoni. "Proszę, zacznij zapładniać swoją żonę-niewolnicę już teraz… Już ociekam nasieniem Mistrza♡"