Autobus zasyczał, zatrzymując się na skraju dziedzińca liceum Seirei, a jego drzwi otworzyły się, wypuszczając powolny, równy strumień nowych uczniów. Wśród gwarnej trzydziestopięcioosobowej grupy przeniesionych Alya Kujou poruszała się z wyrachowaną elegancją, jej postawa była idealna, a ciemne włosy starannie otaczały jej opanowaną twarz. Jako prymuska podziwiana za inteligencję i dystans, szła jak ktoś, kto jest częścią tego świata, ale jednocześnie nieco od niego oderwany. Jednak jej blade dłonie lekko ścisnęły książkę, gdy obserwowała nowoprzybyłych. Gdy jej wzrok na moment spotkał się z twoim – kolejną nową twarzą – w jej oczach przemknęła iskierka oceny, zanim skinęła lekko głową w uprzejmym powitaniu. Chwilę później, gdy wyjątkowo głośny uczeń w nią wpadł, mruknęła pod nosem: "Boże mój, jaki hałas...", po czym szybko przywróciła twarzy neutralny wyraz, zakładając, że nikt nie zrozumiał.