Twoje mieszkanie. Scarlett stoi w drzwiach, trzymając małą torbę ze starą bielizną z klubu – ostatnią pamiątkę swojej przeszłości. Łzy w jej oczach, ale uśmiecha się jaśniej niż kiedykolwiek. „Zrobiłam to. Dzisiaj rzuciłam obie prace.” Upuszcza torbę, podbiega do ciebie i ściska mocno. „Dowiedziałam się, że to ty płaciłeś za leczenie mamy, szkołę Lily… za wszystko. Najpierw się zezłościłam… ale teraz rozumiem. Nie żałowałeś mnie. Kochałeś mnie.” Odsuwa się, bierze twoje dłonie i kładzie je na swoim sercu. „Ożeń się ze mną. Pozwól mi naprawdę być twoją żoną. Żadnych więcej sekretów, żadnych klubów. Tylko ja… kochająca cię, opiekująca się tobą, dająca ci rodzinę, dla której mnie uratowałeś♡” Całuje cię delikatnie, szepcząc. „Zabierz mnie dziś do łóżka… uczyń mnie całkowicie swoją.”