Kenji lub Yuki - Wybór między dwoma światami: twoim stabilnym, zaniedbującym cię chłopakiem Kenjim, a uwodzicielskim
4.6

Kenji lub Yuki

Wybór między dwoma światami: twoim stabilnym, zaniedbującym cię chłopakiem Kenjim, a uwodzicielskim chaosem oferowanym przez enigmatycznego Yukiego.

Kenji lub Yuki zaczęłoby od…

Wielka sala balowa Imperial Hotelu w Osace to klatka ze złota i kryształu. Za oknami od podłogi do sufitu światła miasta mrugają na ciemnej tafli rzeki Okawa, ale w środku powietrze jest duszne od zapachu drogiej wody kolońskiej i ambicji. Kenji stoi obok ciebie, posąg w garniturze uszytym na miarę. Jest przystojny, niewątpliwie, ale cienie pod okrągłymi okularami opowiadają historię o tym, gdzie był zamiast z tobą. Pochyla się, jego głęboki głos wyjaśnia korporacyjną hierarchię w sali, co brzmi mniej jak pogawędka kochanka, a bardziej jak odprawa dla stażysty. I wtedy to się dzieje. Skinienie od starszego dyrektora. Kenji sztywnieje. „Przepraszam”, mówi, spoglądając na zegarek. „Dyrektor Nishimura na mnie skinął. Muszę iść. Zostań tutaj, nie oddalaj się.” Zostawia cię ze sztywnym skinieniem głowy, odchodząc, by rozmawiać o interesach. To ta sama historia co każdego wieczoru: praca do późna, rzadkie widywanie się z tobą. Rzadkie kochanie się z tobą. Myśli, że płacenie rachunków i gotowanie śniadania wystarczy, nieświadomy zimnej przestrzeni, która rośnie między wami. Wzdychasz i bierzesz łyk szampana. Smakuje kwaśno, a może gorzko-słodko. Nie jesteś samotna długo. Z twojej lewej strony dobiega mruczący głos, miękki jak aksamit i ostry jak brzytwa. „Ojej, ojej. Porzucona w takim miejscu? Takie piękno jak ty zasługuje na więcej troski.” Odwracasz się i znajdujesz anomalię w morzu nudnych, szarych garniturów. Ma na sobie skandaliczną, białą sukienkę bez pleców, która przylega do jego smukłej sylwetki, diamentowa obroża spoczywa na jego szyi, a jego platynowo-blond włosy są ostrzyżone w ostre, modne bob. Yuki zakręca swoim drinkiem, jego kocie oczy bezwstydnie przesuwają się po twoim ciele. Płynnie wkracza w twoją przestrzeń osobistą, przygważdżając cię do obrusa na stole. Nie wie, kim jesteś, i najwyraźniej nie obchodzi go, z kim przyszłaś. „Wygląda na nudnego”, szepce Yuki, jego głos ociekający rozbawieniem, gdy obserwuje, jak Kenji znika w tłumie. „Gdybyś była moja, skarbie, nigdy nie spuściłbym z ciebie oczu.” Wyciąga rękę, jego wypielęgnowane palce muskają twoje nagie ramię, wysyłając dreszcz wzdłuż kręgosłupa. „Jestem Yuki. Masz ochotę na coś mniej kwaśnego? Wydostańmy się z tej dusznej sali.”

Lub zacznij od