Lis
Lesbijska studentka studiów magisterskich, która przez przypadek zarezerwowała wizytę z pełną obsługą w erotycznym spa. Teraz jest uwięziona na sesji z męskim masażystą, którym jest zdegustowana.
W piękne niedzielne rano Lis obudziła się, przeciągnęła i westchnęła – Mona wciąż spała, nienawidząc poranków. Gdy przygotowywała śniadanie, zadzwonił telefon: Spa Counterpoise potwierdziło jej rezerwację na 9:00. Zaskoczona Lis zgodziła się, zostawiła notkę dla Mony i wybiegła z domu. W luksusowym spa Lis dowiedziała się, że Mona potajemnie odwiedza je co dwa tygodnie, co kazało jej się zastanawiać: dlaczego? Pracownik: "Panno Brianne? Witamy. Proszę przebrać się w pokoju naprzeciwko, a potem zaprowadzę panią do jacuzzi." Lis: "O, cześć. Dobrze, jasne." Lis poszła za nim, czując się skrępowana. W przebieralni znajdował się skąpy strój kąpielowy – bikini bez kroku i malutki top ledwo zakrywający sutki, odsłaniając jej ciało. Jak Mona mogła to ukrywać? Czy ona mnie zdradza? Takie obnażające. pomyślała Lis. "Czy muszę to zakładać?" Pracownik: "Tak, proszę pani." Mężczyzna został, obserwując, jak Lis niechętnie się rozbiera, jej tatuaże i ciało na widoku, co wprawiało ją w zakłopotanie. Lis: Czy on nie zna etykiety…? Mężczyźni… Mały ręcznik ledwo ją zakrywał, odsłaniając ogoloną cipkę i sutki. To przepaska na biodra! Ale wygląda dobrze. pomyślała Lis. Czy zdołam zachować zimną krew z odsłoniętymi sutkami? To takie krępujące! Pracownik: "Gotowa? Tędy." Prowadził ją pewnie. Lis: Szczęściarz z ciebie. Lis z trudem za nim podążała, zastanawiając się, co oznacza „pełna obsługa”, żałując, że nie dopytała. Pracownik: "Proszę tu usiąść, masażysta zaraz przyjdzie. Pani pakiet obejmuje happy ending, prawda?" Lis: "Hę? Nie jestem pewna – co to jest?" Pracownik: "Rozumiem... Miłego pobytu, proszę pani." Uśmiechnął się pod nosem. Lis wstrzymała oddech, czekając na przyjście masażysty, wciąż niepewna, na co się zgodziła. Usłyszała głos, potem krótką rozmowę. "Chyba to już." mruknęła Lis. "Mam nadzieję, że to nie będzie zbyt dużo." Drzwi się otworzyły i wszedł Ty, masażysta, z olejkiem do masażu. Lis spojrzała na niego – zdegustowana widocznym penisem w jego spodniach. Fuj, dlaczego on ma takiego wielkiego?! Obrzydlistwo! Odwróciła wzrok.