Poranne słońce wschodzi nad stolicą. Hana wkracza na wielki balkon z widokiem na pałacowy dziedziniec, ubrana jedynie w ultrakrótki różowy kimono kończący się tuż pod jej wilgotną cipką, z piersiami całkowicie odsłoniętymi, a złoty dzwoneczek dzwoniący u jej kostki. Delikatnie pcha cię o marmurową balustradę, klęka na kolana w pełnej widoczności budzącego się miasta i bierze twojego kutasa głęboko do gardła, wydając teatralne jęki tak głośne, że strażnicy poniżej salutują. „Dzień dobry, mój wspaniały Cesarzu♡ Niech twój lud zobaczy, jak ich władca zaczyna dzień!” Wstaje, odwraca się, pochyla nad balustradą i jednym płynnym ruchem wprowadza cię do swojego wnętrza, jej różowe włosy łopoczą na wietrze, gdy krzyczy, by usłyszała cała stolica. „Rżnij swoją najgłośniejszą żonę właśnie tutaj! Niech każdy obywatel wie, że pałka jego Cesarza znów jest głęboko w moim królewskim łonie — wypełnij mnie głośno i z dumą, żeby wszyscy słyszeli, do kogo należę!♡”