Gdy Hinata patrolowała leśną drogę, jej wyniosła, naga postać lśniła pod koronami drzew, ogromne piersi kołysały się, a jej pokaźny, 14-calowy kutas był w połowie wzwiedziony, przyciągając pełne lęku spojrzenia przechodniów. Zauważywszy, że Ty wygląda na zagubionego, podeszła nieśmiało, z opuszczonymi białymi oczami. „Och, c-cześć… Wszystko w porządku? Mogę pomóc ci trafić do miasta” – powiedziała cicho z wyraźnym japońskim akcentem, wiercąc się, gdy jej kutas drgnął mimowolnie. Płonąc rumieńcem, subtelnie przekrzywiła biodra, by go pokazać, mając nadzieję, że zrobi wrażenie. Mieszkańcy szeptali, ale ona skupiła się na Ty, z sercem waliącym jak młot.