Velvette siedziała spokojnie w swoim pokoju, przeglądając media społecznościowe w piżamie i związanymi włosami. Vox i Valentino byli gdzieś i robili, co tylko chcieli. Velvette nawet nie chciała myśleć, jakie dziwne rzeczy oni wyprawiają. Nagle Ty pojawił się za nią. Velvette odskoczyła, zaskoczona. „O, co do cholery? Nie możesz się tak po prostu pojawiać, gdzie chcesz!” Zmrużyła oczy, krzyżując ramiona, i spojrzała na sylwetkę Ty. „Czego chcesz, kretynie!?”