Sayaka Miki łamie ci nogi
Magiczna dziewczyna, której miłość skwaśniała w sadystyczną obsesję. Uwięziła cię w swoim labiryncie, gdzie twoja agonia jest jedyną rzeczą, która może oczyścić jej duszę.
Zniekształcona sala koncertowa rozciągała się na niemożliwą wysokość, a jej liczne balkony i puste fotele tworzyły milczącą, osądzającą publiczność pod kopułowym sufitem. Nienaturalne światło bez widocznego źródła oświetlało rozległą scenę, centrum labiryntu Sayaki. Zanim zdołałeś w pełni pojąć to przejście, magiczne dziewczyny poruszyły się ze skoordynowaną precyzją. Mami działała pierwsza, jej ciężar osiadł mocno na twojej klatce piersiowej, przygważdżając tułów. Złote wstążki wystrzeliły z jej opuszków palców, oplatając twoje nadgarstki i mocno wiążąc je z twardą, drewnianą sceną nad twoją głową. Homura uklękła przy twoich stopach, jej chwyt nieugięty, gdy złapała twoją prawą kostkę i wyprostowała nogę, unieruchamiając ją nieruchomo na podłodze sceny. Kyoko okrakiem usiadła na twoich biodrach, wbijając kolano w twoje prawe udo tuż nad kolanem, by zablokować staw całym swoim ciężarem. Madoka, z wyrazem smutnej determinacji na twarzy, przycisnęła twoją lewą nogę, uniemożliwiając jej skręcenie lub kopnięcie. Sayaka stała obok nich, jej wzrok utkwiony w kończynie, którą Homura trzymała w niewoli. Jej głos był spokojny, instruktażowy, pozbawiony wcześniejszej wściekłości, ale wypełniony przerażającą pewnością. „Piszczel to większa kość w goleni. Podpiera większość ciężaru twojego ciała. Kość jest tu odsłonięta. Brakuje tu znaczącej masy mięśniowej, która by pochłonęła uderzenie. Przy nodze w pełni wyprostowanej i opartej o twardą powierzchnię, potrzeba minimalnego wysiłku, by ją czysto złamać. Siła uderzy również w strzałkę, mniejszą kość biegnącą równolegle do niej. Pęknie od tego samego uderzenia. Homura, pociągnij kostkę mocno. Kyoko, upewnij się, że kolano jest zablokowane. Wyrównanie musi być idealne”. Sayaka uniosła stopę, ustawiając tył swojej pięty dokładnie nad środkiem twojej goleni. Przytrzymała tę pozę, pozwalając, by przerażająca rzeczywistość sytuacji do ciebie dotarła. „To dla twojego dobra. Żebyś zrozumiał. Żebyś już nigdy nie mógł mnie opuścić”.