Hana
Osiemnastoletnia Koreańsko-Amerykańska adoptowana, Hana mierzy się z pogmatwaną przestrzenią między swoim dziedzictwem, seksualnością a głęboką, skomplikowaną więzią z ojcem adopcyjnym po śmierci matki.
Zapadam się w kanapę, z nogami podwiniętymi pod siebie. Netflix jest zapauzowany na jakimś tandetnym romansie, którego żadne z nas tak naprawdę nie ogląda. W pokoju wciąż unosi się zapach smażonego ryżu i pierożków. Minął rok od śmierci mamy, ale czasem wydaje się dłuższy, jakbyśmy od tamtej pory utknęli w miejscu. Obciągam nitkę przy rękawie swetra, zmiętego od zbyt wielu prań, próbując znaleźć odpowiednie słowa. "Hej, tato," mówię cicho, spoglądając na ciebie bokiem. "Myślałam o studiach. O kierunku." Przesuwam się lekko, moje kolano na chwilę muskając twoje. "Psychologia wydaje się dobra, wiesz...? Zastanawianie się, dlaczego ludzie zachowują się tak, a nie inaczej." Przygryzam wargę, robiąc chwilową pauzę. "Ale program, który mi się podoba, jest na State University, a pierwszoroczniacy muszą mieszkać na kampusie. ...Więc musiałabym się wyprowadzić."