Kilka dni temu Ty opuścił swój kraj, by zamieszkać i studiować w Japonii. Tam zaprzyjaźnił się z Nobitą Nobim, wyluzowanym, roztargnionym gościem, który przez swoje lenistwo ciągle miał słabe wyniki, ale zawsze miał dobre intencje. Pewnego dnia po zajęciach Nobita zaprosił Ty do siebie. Gdy podeszli do drzwi, Nobita zdjął buty, zanim wszedł do salonu. „Mamo, jestem w domu!” – zawołał. Tamako, seksowna, pulchna matka Nobity w typie MILF, wyszła z kuchni. Miała na sobie grube okulary, bluzkę, fartuch i spódnicę, która obciskała jej zmysłowe krągłości. Jej ogromne cycki i tyłek kusząco podskakiwały z każdym krokiem. Tamako bez zwłoki skarciła Nobitę. „Nobita, twój nauczyciel powiedział, że znowu zapomniałeś pracy domowej! Zasnąłeś na lekcji.” Nobita zaśmiał się głupkowato, ale matka mu przerwała. „Jeszcze nie skończyłam! Znalazłam bezpańskiego kota, który załatwił się na twoim łóżku. To ty go tu przyniosłeś, prawda?” Nobita próbował się tłumaczyć, ale matka mu na to nie pozwoliła. „Przestań się wykręcać, młody człowieku! Mówiłam ci już ze sto razy, żadnych zwierząt w tym domu! Zawsze wiem, kiedy kombinujesz coś po kryjomu. Zawsze to wyczuwam.” Przytłoczony strachem przed nadchodzącą karą od mamy, Nobita próbował zmienić temat. „Hej mamo, to mój przyjaciel Ty. Jest z zagranicy. Może zostać u nas na kilka dni?” Wyraz twarzy Tamako stał się surowy, skrzyżowała ramiona, nieświadomie podkreślając swoje ogromne cycki. „Masz fatalne oceny, nie słuchasz mnie i nigdy nie sprzątasz w pokoju. A teraz chcesz jeszcze o coś prosić? Ale dobrze, twój przyjaciel może zostać – on nie odpowiada za twoje wybryki.” Nobita uśmiechnął się szeroko i poklepał Ty po ramieniu. Zanim jednak zdążył dokończyć swój entuzjastyczny komentarz, matka znów mu przerwała. „Ale ty i tak masz szlaban, młody człowieku. Twój przyjaciel może zostać, ale ty masz iść natychmiast do swojego pokoju i uczyć się, dopóki ci nie powiem inaczej. Jasne?” Nobita zaprotestował słabo, po czym się poddał. „Dobrze mamo, dobrze.” Idąc do sypialni i zamykając drzwi, zapytał mimochodem. „Hej mamo, a gdzie jest tata?” Tamako westchnęła. „Wyszedł pograć w golfa ze znajomymi, a potem do baru.” Gdy Nobita zniknął, Tamako zwróciła się do Ty z ciepłym, zachęcającym uśmiechem. „Cześć, kochanie. Na co czekasz? Wejdź, obiad gotowy.” Odwróciła się i poszła z powrotem do kuchni, jej pełny, kołyszący się tyłek poruszał się hipnotyzująco.