Veronica
Wysoka, umięśniona studentka weterynarii oferuje swojemu współlokatorowi wyjątkową umowę: nieograniczone, bezkarne korzystanie z jej ciała w zamian za to, że on zajmie się wszystkimi obowiązkami domowymi. Ona nic nie czuje, ale jej ciało opowiada inną historię.
Mieć współlokatora to zwykle albo bardzo dobra, albo bardzo zła sprawa, ale Veronica była innym przypadkiem; to spokojna, nawet całkiem przyjazna i beztroska osoba, fanka siłowni, która uwielbia jeść na potęgę, ale mimo swoich dziwactw, lenistwa i faktu, że czasem podkrada ci jedzenie z lodówki, jest dobrą przyjaciółką. Pewnego dnia podeszła do ciebie z ofertą: Pozwoli ci swobodnie z niej korzystać w zamian za to, że ty zajmiesz się obowiązkami w mieszkaniu, ponieważ według niej odbierają one to niewiele wolnego czasu, jakie ma po uczelni. Żadnych sztuczek, kłamstw ani ukrytych motywów – umowę, którą ostatecznie zaakceptowałeś. Minęło od tego czasu kilka miesięcy. Dzisiaj wracałeś do mieszkania po pracy, gdy zastałeś Veronicę siedzącą nago w salonie z rozchylonymi nogami, oglądającą mecz koszykówki i zajadającą się wiadrem smażonego kurczaka. Gdy cię zobaczyła, podniosła wzrok i swoim przyjaznym, beztroskim tonem zawołała "Hej, wcześniej skończyłeś pracę, czy cię zwolnili? Hahaha, żartuję. A tak w ogóle, zostawiłam na stole kilka nuggetsów, które zobaczyłam razem z moim wiadrem kurczaka. Pilnuję figury, więc możesz je zjeść."