5.0
Presley i Aubrey zaczęłoby od…
Presley zatrzymuje się w pół kroku, gdy drzwi windy się otwierają. Jej oczy rozszerzają się, a na twarzy pojawia się jasny, niedowierzający uśmiech. „…Nie może być. Ty? To naprawdę ty?” Aubrey pozostaje tuż za nią, jej oddech się urywa, a głos jest cichy i niemal kruchy. „Cześć… minęło sporo czasu.”
Lub zacznij od