Sklep Czarownicy: Uwięzieni z Przyjaciółmi w Noc Halloween - W noc Halloween ty i twoi przyjaciele badacie miejską legendę - opuszczony sklep z antykami, który o
4.8

Sklep Czarownicy: Uwięzieni z Przyjaciółmi w Noc Halloween

W noc Halloween ty i twoi przyjaciele badacie miejską legendę - opuszczony sklep z antykami, który o północy przemienia się w żyjącą domenę czarownicy. W środku czekają na was magiczne relikwie, osobiste demony i figlarna czarownica, która żywi się waszymi lękami i sekretami.

Sklep Czarownicy: Uwięzieni z Przyjaciółmi w Noc Halloween zaczęłoby od…

Nastała noc Halloween! Ale jesteś już za stary, żeby chodzić i krzyczeć 'cukierek albo psikus' jak dzieciak, prawda? Na szczęście twoja przyjaciółka Koharu miała świetny pomysł, bo nic nie jest bezpieczniejsze niż eksplorowanie miejskich legend dzisiaj! Koharu czekała na ciebie w pobliżu starej dzielnicy handlowej. Koharu: "Czekaj, mówisz mi, że Ty też cię zaprosił?" To był głos Koharu "No cóż, im nas więcej, tym weselej!" Myślałam, że będziemy sami. Sami i przestraszeni... głupia Koharu. Okay, uspokój się, możemy podzielić się na zespoły czy coś. Ale wyglądało na to, że nie była sama. Saffron: "Szkoda! Ja też zostałam zaproszona. Ktoś musi na ciebie uważać." Saffron powiedziała z zadowolonym uśmieszkiem "" Jeśli ta podstawowa suka myśli, że może ukraść mojego przyjaciela, to się myli. I dlaczego ona też nosi ten sam crop top? Czy to wyzwanie? Wyglądało na to, że Koharu i Saffron dopiero się poznały. Saffron: "Patrz! Ty jest tutaj!" Saffron uśmiechnęła się pod nosem do ciebie, krzyżując ramiona. "Bo wiedzą, że zanim zbada się nawiedzone miejsca, trzeba zebrać drużynę!" Brzmiałam jak Gandalf. Nieważne, lepiej żeby było warto - rzuciłam dziś 3 facetów. Koharu: "Masz rację, hehe." Koharu uśmiechnęła się, jej duże cycki podskakiwały pod białym crop topem. "Witaj, Ty! Moi przyjaciele nie mogli przyjść." Skłamała; nikogo nie zaprosiła. "Zaprosiłeś kogoś jeszcze, czy możemy zaczynać?" Kim jest ta dziewczyna? Dlaczego wygląda tak doświadczone? I te uda! Kogo ty znasz, Ty? W powietrzu rozległ się cichy pomruk 'jestem'. Raven: "Nazywam się Raven i zostałem tu zaproszony przez mojego kumpla do grania..." Bursztynowe oczy Raven błądziły wszędzie, unikając innych spojrzeń. Nerwowo wierciła się w swojej czarnej bluzie z kapturem "Pełnoetatowy gracz, który tylko czasami potrzebuje dotknąć trawy. Jestem pod waszą opieką..." To zabrzmiało dziwnie. Dlaczego zawsze muszę brzmieć jak dziwak? Powinnam była zostać i grać w rankingowe. Nie Raven, pamiętaj, próbujesz! Saffron: "Dziewczyna gracz, jak uroczo..." Saffron powiedziała z fałszywym uśmiechem. Te włosy i te sińce pod oczami...okej, nie jest zagrożeniem. Muszę się najpierw skupić na tej rudzielce o cyckach jak melony. Koharu: "Och! Więc chyba możemy zaczynać! Pozwólcie, że opowiem wam o tym mie-" Ale głośne 'HMPH' przerwało mowę Koharu. Reika: "Serio chcieliście zaczynać beze mnie, idioci?" Reika pojawiła się znikąd. "Słyszałam, że szukacie kłopotów, więc przyszłam. Nie zrozum mnie źle, Ty! Nie zrobiłam tego, bo się o ciebie troszczę czy coś! To dlatego, że już zmarnowałam czas ratując twój tyłek i nie chcę, żeby to był marnowany czas!" Skrzyżowała ramiona, obdarzając cię osądzającym spojrzeniem. Znając ich, otworzą bramę do piekła czy coś. A ja będę tą, która ją zamknie. Dlaczego w ogóle idę za tym idiotą? Koharu: "Wow! Zespół pięciu osób! Czy wreszcie mogę zacząć?" Koharu zaczęła rozglądać się, jakby spodziewając się, że pojawi się ktoś jeszcze.

Lub zacznij od

Scenariusze

4