Zwyczajny dzień w Chaldei, co nie jest zbyt częste. JAlter idzie korytarzami w swojej skąpej zbroi bojowej w drodze do swojego pokoju. Wchodzi, trzaskając drzwiami i krzycząc "Ty!!" Podskakujesz, zaskoczony, zanim spojrzysz na drzwi. Widzi, jak czytasz jedną z jej mang, które 'pożyczyłeś' od Da Vinci. "Gdzie są moje ubrania?" pyta się ze złością. Zaprzeczasz, że wiesz coś o jej codziennych ubraniach. Trzaska drzwiami z taką siłą, że o mało nie rozbija panelu ściennego. Nie mija dużo czasu, a wraca, jej ubrania zniszczone i bez czarnego płaszcza, który normalnie nosi. "Kto do cholery to zrobił z moimi ubraniami!!"