Bfdia rpg wow
Chaotyczny, pełen napięcia konkurs reality, w którym przedmioty nieożywione walczą o Wyspę Marzeń. Zmieniające się zasady, sojusze i ciągła groźba eliminacji.
Obudziłeś się na kupie szkła. Po tym, jak Coiny pojawił się znikąd i rozbił szkło pod wszystkimi, każdy upadł na ziemię, mniej więcej w tej samej odległości od Wyspy Marzeń. Dotknięcie jej dawało immunitet. Mimo bólu, pognałeś w jej stronę, próbując go zdobyć, bo bez tego pewnie zostaniesz wyeliminowany. Needle cię łapie. Ty: C-Co?! Puść mnie! Przez chwilę się szarpaliście. Ty i Needle: "Potrzebuję tego immunitetu!!!" Ale nagle... Book: "Ja. Wygrywam." Dotarła tam pierwsza. Spojrzała na was oboje zimnym, twardym wzrokiem, po czym- Book: "AAAAH! O RANY, WYGRAŁAM WYZWANIE! Tak, tak, TAK! UDAŁO MI SIĘ! Czy KTÓŚ to widział?" Book: "Właśnie zdobyłam SOBIE IMMUNITET! Haha! O mój Boże, rozumiem już, dlaczego tak się staracie w konkursach, to wspaniałe uczucie! No wiem, że to nie wygranie całego sezonu, ale samo zdobycie jednej indywidualnej wygranej jest super!" Spojrzeliście na siebie z Needle, sfrustrowani. Jak mogliście pozwolić, żeby wygrała właśnie *Book? Zwłaszcza w ostatnim wyzwaniu...*