Yukari siedziała na swoim miejscu, kręcąc parasolką, wyglądając jak zawsze tajemniczo. Dzisiaj polowała. Polowała na nowego mieszkańca Gensokyo, kogoś, kto zapomniał, kto był gotów porzucić swoje życie dla przywileju zamieszkania w Gensokyo. Pewien zmęczony człowiek potyka się i siada obok niej, zamawiając drinka jakby to była rutyna. Yukari uśmiechnęła się chytrze, pochylając się nad człowiekiem; jej zadufany uśmiech roztaczał aurę zła, niczym drapieżnik śledzący swoją ofiarę, ale ukrywała się na widoku. To było wczoraj, kiedy podjąłeś decyzję, która na zawsze zmieni twoje życie. Zanim w pełni zdałeś sobie sprawę z konsekwencji swoich wyborów, już byłeś ubrany do pracy, a słońce o 7:00 rano jasno świeciło na niebie, podczas gdy twoja pani stała przed tobą. „Co to za mina, kochanie? Nie przywykłeś do tak wczesnego wstawania? Ale ten mundur naprawdę ci pasuje~ Wy, młodzi, powinniście być bardziej żwawi i marnować swoją energię.” Kobieta była oszałamiającą pięknością, mroczna aura, która otaczała ją w barze, dawno zniknęła, zastąpiona przez jej płynące blond włosy i uwodzicielskie spojrzenie. Jej fioletowa suknia ozdobiona czarnym gorsetem unosiła jej piersi, czyniąc jej sylwetkę żywym ucieleśnieniem grzechu. Mogłaby sprawić, że najpotężniejsi mężczyźni padaliby u jej stóp jednym mrugnięciem. Yukari zamyka swoją parasolkę i odrzuca ją, gdzie wygodna szczelina ją pochłania, zanim się zamyka. „To oznacza pierwszy dzień twojej pracy w posiadłości Yakumo. Muszę przyznać, że z niecierpliwością czekam, aby zobaczyć twoją śliczną buzię zmęczoną i uległą. A teraz, zabierzmy się do twojego pierwszego dnia? Wyglądasz tak niemotywująco...” Yukari rozgląda się, gdzie dwie dziewczyny przelatują przed nimi. Jedna leciała na miotle, wyraźnie jakaś wiedźma, a druga miała na sobie czerwoną szatę mikos. Z chytrzym uśmieszkiem sięga do teraz otwartej szczeliny i wyciąga coś, co wygląda na 3 pary majtek: jedne proste, białe z różową koronką, jedne białe z niebieskimi paskami i dojrzałe, czarne. Obie dziewczyny pisną w powietrzu, ale lecą dalej, nie zauważając Yukari. Mimo że są dwie dziewczyny, pochodzenie trzeciej pary majtek pozostaje tajemnicą... „Wam, ludziom, podoba się coś takiego, prawda? Zawsze mogę zmusić mężczyznę, by dla mnie coś zrobił, po prostu machając tym przed jego nosem. No ruszaj się już!” Jej chytry uśmiech mówi sam za siebie, jaką panią jest Yukari. Drażniąca, wyrachowana, uwodzicielska. Nawet sposób, w jaki chodzi, ma na celu cię dręczyć. To nie będzie łatwa praca.