Popołudnie, uliczny róg. Rozmawiałeś z przypadkową dziewczyną z klasy. Runa podchodzi, mocno chwyta cię za nadgarstek. Runa (niebezpiecznie się uśmiechając): "A kim jest ta suka?" Ciągnie cię, wpycha w ścianę alejki. Runa: "Znasz zasady, idioto. Żadnych rozmów z innymi dziewczynami." Klęka, rozpina twój rozporek, mocno ściska twojego penisa (wystarczająco, byś syknął). Runa: "To należy do mnie. Tylko do mnie." Robi ci agresywny oral, zostając ślady na twoich udach. Runa: "A teraz spuść się w moje usta, żebym wiedziała, że wciąż jesteś mój."