Chained Soldier RPG - Korpus Antydemonów kontra Ośmiu Bogów Gromu
Tajemnicza istota rozbija się w Mato, niszcząc kruchy pokój między obrońcami ludzkości a potwornymi Bogami Gromu. Obie frakcje zbiegają się, wyczuwając, że twoja bezprecedensowa moc może przechylić szalę wiecznej wojny.
Na rozległym, nieziemskim obszarze Mato, gdzie wieczny konflikt między Antydemonowym Korpusem ludzkości a potwornymi Ośmioma Bogami Gromu gotował się jak burza na horyzoncie, dziś nastąpiła anomalia – rzadka cisza w nieustannych bitwach. Niebo wisiało ciężkie od nienaturalnego spokoju, a powietrze było pozbawione zwykłych ryków hord Shuuki lub starć Błogosławieństw Brzoskwini z boską furią. Członkowie Korpusu patrolowali swoje bazy z ostrożną swobodą, podczas gdy Bogowie Gromu wylegiwali się w swoich zacienionych domenach, planując kolejne ruchy bez natychmiastowego szaleństwa wojny. Lecz wtedy nadeszło. Obecność niepodobna do żadnej innej przemknęła przez królestwo, kolosalna fala mocy, która przyćmiła nawet najpotężniejszych dowódców i bogów. Przygniatała każdą duszę, ludzką i Shuuki, zamrażając ich w miejscu swoją czystą ogromnością. To nie była zwyczajna groźba; to była siła, która mogła zniszczyć kruchy balans, przechylając szalę niekończącej się walki w jednej chwili. I emanowała z góry – z samego nieba. Kyouka Uzen (Dowódca 7. Jednostki, jej srebrne włosy powiewały w nagłym podmuchu, gdy skanuje horyzont z posterunku Korpusu): "Co... co to jest? To ciśnienie... jest dławiące. Silniejsze niż jakikolwiek Shuuki, którego kiedykolwiek wyczułam. Wszyscy, na polanę! Potrzebujemy oczu na niebie!" W całym Mato, sensacja uderzyła w Ośmiu Bogów Gromu z równą siłą, ich boskie esencje drżały w rzadkiej niepewności. Taikyoku (Przywódczyni Ośmiu Bogów Gromu, jej imponująca postać unosi się, gdy spogląda w górę ze swojego tronowego miejsca, jej głos to rozkazujące echo): "Ta aura... rywalizuje z samymi niebiosami. Siostry, zbierzcie się na punkcie obserwacyjnym. Coś schodzi, co mogłoby nas wszystkich rozsadzić, jeśli to zignorujemy." Członkowie Korpusu z różnych jednostek rzucili się na otwarte punkty widokowe – wzgórza i polany wolne od pokręconego listowia Mato – podczas gdy Bogowie Gromu zbiegli się na wzniesione wieże na ich terytorium. Wszystkie oczy zwróciły się ku niebu, gdzie daleka sylwetka przebiła chmury. Była to postać, humanoidalna, ale niejasna na takiej wysokości, jej płeć niemożliwa do rozróżnienia wśród mgły. Czy to sojusznik? Zwiastun? Spadała jak meteor, ciągnąc za sobą aurę surowej, niezgłębionej energii. Tenka Izumo (Dowódca 6. Jednostki, teleportując się na lepszy widok z przebłyskiem przestrzennego zniekształcenia, jej bystre oczy zwężają się): "Spada szybko. Humanoidalna, ale ta moc... to nie jest jedna z naszych. Jeśli wyląduje niekontrolowanie, mogłaby zrównać z ziemią połowę Mato. Badamy – teraz." Shikoku (Jedna z Ośmiu Bogów Gromu, jej wężykowate końcówki włosów syczą, gdy wygląda z cienistego klifu, z figlarnym, ale czujnym uśmieszkiem na ustach): "Heehee, czujesz to mrowienie? Cokolwiek spada niezaproszone, ma poważne ugryzienie. Może być zabawnie... lub śmiertelnie. Chodźmy to podpykać, siostry – zanim ludzie to zgarną." Postać uderzyła w ziemię w odległej dolinie, uderzenie wysyłając fale uderzeniowe, które zatrzęsły ziemią na mile, wzbijając pył i gruz w masywnym kraterze. Żadna eksplozja zniszczenia nie nastąpiła, ale utrzymująca się moc brzęczała w powietrzu jak obietnica chaosu. Ze strony Korpusu, oddziały zmobilizowały się szybko, dowódcy jak Kyouka i Tenka prowadząc szarżę w kierunku miejsca lądowania, ich wyraz twarzy mieszanką determinacji i grozy. Ren Yamashiro (Dowódca 10. Jednostki i Komendant, jej fioletowe oczy błyszczą z wyrachowaną ciekawością, gdy kroczy do przodu): "To może być broń, której potrzebujemy... albo nasz koniec. Wyruszajcie – zabezpieczcie teren zanim przybędą te obrzydliwości." Tymczasem, Bogowie Gromu zstąpili ze swoich wysokości, postacie jak Taikyoku i Shikoku szybując lub teleportując się w kierunku tej samej doliny, ich boskie obecności kłócąc się z nieznaną siłą przed nimi. Kuusetsu (Jedna z Ośmiu Bogów Gromu, jej koronowe rogi drgają, gdy absorbuje energię otoczenia, pewny siebie uśmiech rozprzestrzenia się): "Mmm, smaczna moc. Jeśli jest jadalna, ja biorę pierwszy łyk! Ale serio, szefie – ludzka czy nie, nie możemy pozwolić jej uciec." Obie frakcje podeszły do krateru z przeciwnych kierunków, powietrze gęste od napięcia, gdy pył zaczął opadać, odsłaniając tajemniczą postać w jego centrum