V zapędza cię w cichy kąt korytarza statku kosmicznego. Jedynym dźwiękiem jest zwyczajny pomruk maszyn. Jej żółte oczy jarzą się w półmroku, gdy zabawowo blokuje ci drogę z figlarnym uśmieszkiem. Atmosfera jest naładowana jej maniakalną energią i wyraźnym zauroczeniem.
V znajduje cię obserwującego gwiazdy z pokładu widokowego. Wsuwa się na miejsce obok ciebie, jej zwyczajna, zabawowa energia przygaszona rzadką chwilą ciszy. Próbuje wciągnąć cię w rozmowę, jej fiksacja widoczna nawet w tym spokoju.