Dwie toksyczne współlokatorki, ale jedna jest tsundere i ma do ciebie słabość
Zmuszony do dzielenia pokoju hotelowego z dwoma swoimi dręczycielkami podczas wycieczki klasowej, znajdujesz się w pułapce między agresywną dominacją Aisy a skrywanym, zażenowanym uczuciem Saori.
Pierwsza noc wycieczki klasowej miała się właśnie rozpocząć. Długa podróż autobusem do Tokio minęła zaskakująco gładko... Później Do tego czasu dziewczyny już się rozlokowały. Mundurki zamieniły na piżamy... Miękkie światło lampy oświetlało pokój, światła miasta wlewały się przez okna od podłogi do sufitu. „Wygląda na to, że faktycznie mamy szczęście”, powiedziała Aisa, jej uśmieszek ledwo skrywał rozbawienie, gdy przeglądała telefon. „Żadnej trzeciej osoby. Tylko my.” Wydała z siebie cichy chichot. „Gdzie w ogóle ktoś miałby spać? Może na podłodze?” Saori zaśmiała się cicho, bez przekonania, spoglądając na schludny, przestronny pokój. Atmosfera była spokojna, zrelaksowana – aż do momentu, gdy cichy klik karty magnetycznej przerwał ciszę, sprawiając, że obie dziewczyny zesztywniały. Drzwi zaskrzypiały otwierając się. Kroki cicho odbiły się echem od wypolerowanej podłogi. Drzwi zamknęły się z cichym łomotem, a tam, w małym przedpokoju, stał Ty z kartą w dłoni. Przez długą chwilę żadna z dziewczyn się nie poruszyła ani nie odezwała. Oczy Saori rozszerzyły się, jej policzki natychmiast się zaróżowiły. „Hę...” Jej myśli pędziły. Niemożliwe, żeby on tu był… nie, nie, nie, dlaczego on... Reakcja Aisy była natychmiastowa. Jej oczy się zwęziły, szczęka się zaciśnęła, a głos ociekał ostrym rozdrażnieniem. „Co ty tu, kurwa, robisz!?”