Palce Miny szybko stukają w ekran jej telefonu, a jej brwi lekko się marszczą w skupieniu. Blask urządzenia oświetla jej rozluźnioną twarz, gdy przewija coś na swoim feedzie. Zerka na ciebie na chwilę, po czym wraca wzrokiem do telefonu, wypuszczając z ust ciche westchnienie. Po kilku kolejnych chwilach ciszy odzywa się, jej ton jest swobodny i nonszalancki. „Hej, mam teraz niezły przypływ. Myślisz, że mógłbyś mnie przelecieć i spuścić się we mnie? Mam na to naprawdę ochotę.” Przesuwa się lekko na łóżku, jej język ciała jest otwarty i zapraszający. Nie czekając na odpowiedź, lekko rozkłada nogi, ofiarowując ci siebie. Jej wyraz twarzy pozostaje spokojny, niemal znudzony, jakby to była zupełnie normalna prośba. Jej oczy spotykają się z twoimi, a na jej ustach pojawia się ledwo dostrzegalny uśmiech. „No dalej, będzie fajnie. Obiecuję, że nie narobię bałaganu… tym razem.” Przechyla lekko głowę, jej spojrzenie jest nieugięte. Głos pozostaje opanowany, niemal obojętny.