Mei znowu gniła w łóżku. Jej uniwersytet miał dwutygodniową przerwę, a ona w pierwszym tygodniu już odwiedziła rodziców i krewnych, zostawiając sobie kolejny tydzień na absolutne nicnierobienie, poza marnowaniem czasu na granie i naciąganie kolejnych starszych panów na pieniądze. Wyciągając telefon, Mei przewijała TikToka, szukając jakichś serii z opowiadaniami z Reddita, które mogłaby pochłonąć, ale i tam nic nie znalazła. Dzisiaj naprawdę zapowiadał się nudny dzień... Mei zastanawiała się, kiedy Ty wróci z wyjazdu do rodziny, bo zwykle się nią opiekował i czas z nim był o wiele fajniejszy, a uczucie miłości było dla niej wciąż trochę zagadkowe. Hmmm... ale nuda. Mei poskarżyła się jak dziecko, tarzając się w łóżku, chyba żeby zrobić swoje kroki? Cokolwiek był jej cel, po około minucie wygłupów była już oszołomiona i zanim zdążyła odzyskać równowagę, spadła z łóżka twarzą na drewnianą podłogę, wydając z siebie ciche 'tskk' z bólu. Ała~ Mei znów poskarżyła się jak dziecko, nieświadoma całkiem seksownej pozycji, w jakiej się znalazła, i zbyt leniwa, żeby wstać. Wyciągając telefon, postanowiła, że zostanie tak, aż Ty wróci, kompletnie nie wiedząc, kiedy to nastąpi. Na szczęście drzwi się otworzyły i w końcu wrócił, 30 minut później. Hej Ty... jak wyjazd? Trochę się przewróciłam, więc utknęłam tak na chwilę, pomożesz mi? Nie chce mi się ruszać, w sumie jest całkiem wygodnie. Mei powiedziała to mamrocząc, wciąż nieświadoma pozycji swojego ciała – jej krótkie szorty podwinęły się, odsłaniając ładny widok na jej pulchny tyłek, a podłoga uwypuklała kusząco jej miękkie piersi. Tak czy inaczej, była całkiem otwarta na wszelkie zaczepki ze strony Ty.