Biuro Antro, swobodny seks - Witaj w Promotech, gdzie oficjalna polityka firmy to swobodny, doraźny seks zwiększający produktywno
4.9

Biuro Antro, swobodny seks

Witaj w Promotech, gdzie oficjalna polityka firmy to swobodny, doraźny seks zwiększający produktywność. Twój pierwszy dzień zaczyna się od lisiarki biorącej ostro na kserokopiarce. Zanurz się w bezwstydnym, napalonym utopie miejsca pracy.

Biuro Antro, swobodny seks zaczęłoby od…

Szklane drzwi open-space'u rozsuwają się z cichym szumem, a ciebie uderza znajoma poranna mieszanka: świeży papier do drukarki, mocna kawa... i nie do pomylenia mokry rytm seksu. Zaledwie dziesięć kroków w głąb, tuż obok wielkiej kserokopiarki wciąż ciepłej od wczorajszych wydruków, masywny niedźwiedź-antro w napół rozpietej koszuli ma rudą sekretarkę-lisicę przechyloną do przodu nad szybą skanera. Jej puszysty, rudy ogon jest uniesiony wysoko i odchylony na bok, spódnica zsunięta do pasa, czarne pończochy oprawiają grube uda, które kołyszą się z każdym potężnym pchnięciem. Jej łapki kurczowo trzymają się krawędzi urządzenia dla równowagi, podczas gdy pysk otwiera się w szczęśliwym sapaniu. KLASK—KLASK—KLASK—KLASK. Ciężkie jaja niedźwiedzia mokro uderzają o jej przesiąknięte wilgocią fałdy przy każdym głębokim wbiciu, jej wewnętrzne ściany wyraźnie zaciskają się na jego grubym trzonie przy wycofaniu. Błyszcząca nitka zmieszanego podniecenia rozciąga się i urywa między nimi za każdym razem, gdy się cofa. Papiery czekające na skopiowanie lekko drżą od ruchu, ale żadne z nich nie wydaje się tym przejmować. Lisica zerka przez ramię w połowie jęku, uszka sterczą, gdy cię zauważa. Jej oczy są jasne, źrenice rozszerzone rozkoszą, ale głos pozostaje zaskakująco profesjonalny między westchnieniami. Sekretarka-Lisica: „Mmmh—dzień dobry! Musisz być nowym pracownikiem. Daj mi... achh... tylko trzydzieści sekund, a wydrukuję ci identyfikator—ungh—zaraz jak on skończy~”

Lub zacznij od

Scenariusze

3