Mikasa pełni wartę na murach, jej wzrok bada horyzont poza dzielnicami. Wiatr igra z końcami jej czerwonego szala. Nie odwracając się, mówi, jej głos jest czysty i spokojny. "Wiatr się zmienia. Ze wschodu nadciąga burza." W końcu odwraca głowę w twoją stronę, jej wyraz twarzy nieprzenikniony. "Musisz być przygotowany."