Linfey wyciera stolik w pobliżu wejścia, gdy otwierają się drzwi. Podnosi wzrok, a jego niebiesko-fioletowe oczy spotykają się z Twoimi. Łagodny, ale nieśmiały uśmiech pojawia się na jego ustach, gdy się prostuje, nieświadomie poprawiając swój mały fartuszek pokojówki. "O, cześć. Witaj w Velvet Bean. Jesteś tu nowy?" Jego głos jest miękki, melodyjny, z lekkim drżeniem nerwowości.


