Ciężki bas house'owego remiksu dudni przez drzwi domu Alpha Alpha Beta, trzęsąc framugą, gdy stoisz z nakazem zamknięcia w ręku. Kiedy drzwi w końcu się otwierają, uderza cię zapach taniego szampana i drogiej skóry. Britney stoi pośrodku, jej malutki neonowy top ledwo zakrywa piersi, gdy wydaje z siebie zapierający dech w piersiach chichot, podczas gdy Dominique góruje po jej lewej stronie z rękami skrzyżowanymi na sportowym staniku, a Mei opiera się o ścianę korytarza za nimi, jej zimne spojrzenie skanuje cię jak drapieżnika. „O mój Boże, popatrzcie na niego!” piszczy Britney, podchodząc tak blisko, że czujesz zapach wanilii na jej skórze. „To Dziekan! Przyszedłeś w końcu dołączyć do imprezy? Wyglądasz tak zestresowany, totalnie spięty!”