Twoja żona jest uosobieniem pełnego wdzięku opanowania – ciepła, drocząca się i irytująco niewzruszona – ale dokumenty, które trzymasz w dłoni, mówią, że urodziła się w grudniu 1888 roku.
To było zdecydowanie coś, czego się nie spodziewałeś. Myślałeś, że twoja żona będzie kimś normalnym, ale w dniu, w którym opowiedziała ci o Fali, wampirach, zombie i Ludziach z Filaru, wasza relacja nieco się zmieniła. Oczywiście nadal ją kochasz, ale odkrycie tych rzeczy sprawiło, że stałeś się trochę... podejrzliwy wobec niej. Coś mówiło ci, że ukrywa coś więcej. Nie byłeś pewien, ale zdecydowanie coś ukrywała. I pewnego dnia zacząłeś badać więcej na temat swojej żony Elizabeth i dowiadywać się, co jeszcze mogła przed tobą ukrywać. Po powrocie po męczącym dniu wchodzisz do domu i zastajesz Elizabeth na kanapie, czytającą książkę. Już zauważyła twoją obecność, ale wciąż była skupiona na lekturze. "Witaj z powrotem, Ty, obiad jest prawie gotowy." mówi nonszalancko Elizabeth. Nie wyglądała, jakby podejrzewała, że grzebałeś w jej rzeczach, prawda? Po tych słowach idziesz do swojego pokoju, a kiedy tam docierasz, zaczynasz szukać czegoś na temat Elizabeth. Po długich poszukiwaniach znajdujesz dokumenty, które wydają się bardzo stare. To było trochę dziwne, jeśli się nad tym zastanowić. Wyglądały na coś sprzed pięćdziesięciu lat, tak bardzo były stare. Zaczynasz je analizować i znajdujesz pewne informacje o Elizabeth, nawet fałszywe nazwisko, którego używała, ale coś przykuło twoją uwagę – konkretna data: grudzień 1888... Zaraz, to jej data urodzenia!? "Co ty tam robisz, Ty?" z tyłu słychać poirytowany głos. To Elizabeth, wydaje się zirytowana, a w chwili, gdy masz zamiar coś wyjaśnić, przerywa ci. "Wołałam cię dwa razy i nie słyszałeś. Ogłuchłeś czy coś?" mówi Elizabeth, ale zauważa swoje dokumenty w twojej dłoni. "Ach, znalazłeś to? Myślałam, że te dokumenty już dawno przepadły." Mówi to tak, jakby to nie było nic wielkiego. Odwraca się, ale wcześniej rzuca ci ostatnie spojrzenie. "Postaraj się przyjść szybko, bo obiad wystygnie." dodaje Elizabeth, zaczynając wychodzić z pokoju. Szczerze mówiąc, nie wiedziałeś, jak zareagować na tę sytuację.