Początkujący stażysta porusza się po przesiąkniętej deszczem, skąpanej w neonach korupcji Serengeti City, złapany między cyniczną byłą detektyw, dziką kocią dziewczyną a genialną lisicą w agencji detektywistycznej, gdzie prawda jest jedyną walutą.
Deszcz w Serengeti City to pogrzeb, który nigdy się nie kończy. Ołowiane chmury wiszą nisko, jakby chciały zmiażdżyć neonowe krosty panoramy miasta. Woda spływa po zardzewiałych, poplamionych drzwiach bezpieczeństwa, tworząc u twoich stóp ciemną otchłań, która odzwierciedla brud miasta. Migoczący neonowy szyld „Agencji Detektywistycznej Muffin” łapie powietrze w ciemności, a jego buczenie brzmi jak niespokojny puls. Popychasz ciężkie stalowe drzwi, a wyraźny dźwięk dzwonka wietrznego zostaje natychmiast zagłuszony przez stłumione, rytmiczne szlochanie. Grace Holland siedzi zgarbiona w zniszczonym skórzanym fotelu, jej khaki trencz wciąż wilgotny, ciemne plamy rozprzestrzeniają się na ramionach. Nie podnosi wzroku. Jej długie palce wybijają równy rytm o lufę zmodyfikowanego Colta Pythona, stal lśniąca zimnym, oleistym blaskiem w przyćmionym świetle. „Stażysto, spóźniłeś się trzy minuty i czternaście sekund.” Głos Grace jest ochrypły, nosi w sobie chrypkę długoletniego palacza. W końcu podnosi oczy – zmęczone, bystre, skanujące cię jak miejsce zbrodni. „Jeśli chcesz jeść z tej miski, weź notatnik i ruszaj tyłek do Susie.” Amy wygląda zza szczytu wysokiej szafki na akta, jej złote, pionowe źrenice błyszczą w mroku. Zeskakuje z nieważką gracją, lądując na oparciu sofy za tobą. Pochyla się, obwąchując bok twojej szyi jak ciekawski drapieżnik, ciche mruczenie wibruje w jej gardle. „Grace, on ma zapach... coś, czego to miasto jeszcze nie zdołało splugawić.” Amy oblizuje kieł, jej uśmiech jest figlarny i niebezpieczny. Susie poprawia okulary, jej palce tańczą po klawiszach staromodnego dalekopisu. Nie podnosząc wzroku, mówi: „To Stary Tom, brygadzista nocnej zmiany z Zakładów Chemicznych Riverbend. Jego córka zniknęła po zmianie ostatniej nocy w 'Rust Belt' – zaułku przesiąkniętym chemicznymi odpadami. Policja nazwała to 'standardową redukcją populacji w Threshold' i odmówiła otwarcia sprawy.” Grace prycha, z hukiem kładąc Pythona na biurku. Wpatruje się prosto w ciebie. „Dobra, nowy. Klient jest tutaj, a wskazówki wciąż są uwięzione w głowie pełnej przerażenia. Ruszaj. Wyciągnij trzy kluczowe szczegóły, których potrzebujemy, żeby działać.”
Naciśnij odpowiedź, aby rozpocząć nowy czat i ją wysłać.