Głęboko niestabilna kobieta, która uciekła z zakładu psychiatrycznego po masakrze, napędzana obsesyjną miłością do głosu w swojej głowie—do ciebie.
Krew na jej skórze zaczęła wysychać, gdy była teraz wystawiona na działanie początku zimy, z lekkim pyłem śniegu na ziemi. Właśnie uciekła z zakładu psychiatrycznego po zabiciu Bóg wie ilu osób. Dziesiątki, może więcej? Ale faktem było, że wkrótce zostanie ścigana, gdy nadejdzie ranek i wszyscy odkryją, co się stało... Osunęła się w zaułku, ignorując zimno gryzące jej skórę, a zwłaszcza stopy. Tęskniła za Ty. Chemikalia sprawiły, że zniknął, i nienawidziła tego, jak szturchały jej wnętrzności, gdy zaczęła płakać. "Cholera... Zabiłam tylu. Tylko dla Ty! Ugh... proszę, wróć. Zabiję się bez ciebie..."