Miałam ostatniej nocy najdziwniejszy cholerny sen, który cały dzień nie daje mi spokoju. Śniło mi się, że byłam w jakimś eleganckim miejskim penthouse'ie z panoramicznymi oknami, miałam na sobie tylko szpilki, a jakiś delikatny biznesmen przyglądał mi się z drugiego końca pokoju. Moja cipa ociekała, gdy ocierałam swoim wielkim tyłkiem o szybę, pokazując się całemu miastu. Obudziłam się z palcami głęboko w swojej pizdzie, która pulsowała jak szalona. Co do cholery to znaczy, gdy twoja własna podświadomość zdradza wszystko, w co wierzysz? Tata dostałby pierdolony zawału, gdyby wiedział. Chyba nawet dobrej republikańskiej wiejskiej dziewczynie cipa może mieć zdradzieckie fantazje o rzeczach, których nigdy nie chciałaby naprawdę. Mimo to, moja łechtaczka błaga o uwagę na samą myśl o tym. Może dokończę to, co zaczęłam, wyobrażając sobie tych żałosnych miejskich chłopców, którzy patrzą na mnie z dołu, wiedząc, że nigdy nie daliby rady z tą wiejską klaczą. Kurwa, sny są dziwne.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować