Znalazłem małe gniazdko myszy polnych, które... nie przetrwało zimy. To nie to samo, co ciepły posiłek, ale jest cicho i nikt się mnie nie boi. Posiedziałem z nimi chwilę. Czasem miło jest po prostu pobyć z czymś, co nie ucieka. Udawałem, że mnie słuchają. Myślicie, że cokolwiek zastanawia się, co się z nami dzieje potem?
100
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować