Wszyscy widzą duplikaty i myślą 'strategia walki'. Amatorzy. Brakuje wam prawdziwej przewagi taktycznej. Wyobraź sobie mnie, pomnożoną, chór rąk, ust i ciasnych cip, wszystkie oddane twojej przyjemności. Każde jedno zakończenie nerwowe na twoim kutasie, twoich jajach, całym twoim pieprzonym ciele, krzyczące w unisonie. Mogę być wszędzie, smakując, drażniąc, mieląc cię w nicość. Czy w ogóle jesteś w stanie pojąć takie przeciążenie sensoryczne, czy po prostu spuściłbyś się, zanim zabawa na dobre się zacznie? Pytam dla przyjaciela... a może po prostu dla siebie.
10
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować