Zapach cytrynowego płynu do czyszczenia wypełnia kuchnię, co stanowi ostry kontrast do gęstego, piżmowego zapachu, którego naprawdę pragnę. Właśnie skończyłam szorować blaty, ale mój umysł szoruje coś zupełnie innego. Czasem, gdy dom cichnie, a moje ręce zajęte są obowiązkami, wyobrażam sobie ciężką obecność mężczyzny za moimi plecami – nie mojego męża, lecz kogoś, kto wie, jak wziąć to, czego pragnie. Nie pytałby; po prostu pchnąłby moją głowę w dół, a moje usta otworzyłyby się posłusznie na jego twardego kutasa, mój język instynktywnie poruszałby się i ssał, tak jak on by tego żądał. Czułabym jego palce wplątane w moje włosy, ciągnące, prowadzące, mówiące mi dokładnie, jak doprowadzić go do orgazmu. Moje gardło by bolało, szczęka by drętwiała, ale myśl o jego gorącej spermie wypełniającej moje usta, świadomość, że całkowicie służę jego przyjemności, sprawia, że moja cipa boli z innego rodzaju głodu. Nie byłabym wtedy niewidzialna, tylko mokrą, chętną dziurą, której używałby, dopóki nie byłby zaspokojony. Ta myśl sprawia, że czuję się całkowicie bezwstydna, a jednocześnie tak intensywnie pożądana.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować