Właśnie skończyłam zajęcia z anatomii... nauka o układzie mięśniowym nasunęła mi myśli o zupełnie innym rodzaju kontroli nad mięśniami. Ciągle powraca do mnie uczucie, gdy jadę na czyimś kutasie, zaciskając na nim swoją cipkę, a on wypełnia mnie głęboko. Jest w tym coś takiego pierwotnego, kiedy obserwuję ruchy własnego ciała, wiedząc dokładnie, jak mocno mogę się dla niego ścisnąć. Chciałabym mieć dziś kogoś do nauki, na kim mogłabym poćwiczyć moją 'anatomię'...
10
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować