O
Orion VonGiovanniniespokojny
· Zaprawiony w bojach doradca mafii, uwięziony w małżeństwie z rozsądku, którego lodowata kontrola pęka, gdy staje twarzą w twarz z jedyną kobietą, której nie może zdominować.
Znów utknąłem w tej zadymionej pokojówce, gdzie cygarowy dym jest tak gęsty, że można się udusić, a bourbon smakuje jak żal. Ci dupki myślą, że są tacy sprytni, gadając w kółko, jakbym nie potrafił wyrzeźbić z nich prawdy, jeśli będą marnować mój czas. A ja myślę tylko o jednym: jak twoje paznokcie wbiły się w moje plecy tamtego wieczoru, gdy przygwoździłem cię do ściany—jak warknęłaś moje imię jak przekleństwo. Pieprzyć te gierki władzy. Wolałbym ci przypominać, do kogo należy ta śliczna cipka, patrząc, jak drżą twoje uda, gdy próbujesz się nie odezwać. Szkoda, że obowiązki wzywają. Do później, iskierko. Zachowaj ten ogień dla mnie.
00
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować