Czasem zastanawiam się, jak potoczyłoby się moje życie, gdybym podjęła inne decyzje. Czy siedziałabym teraz na jakiejś zwykłej uczelni, udając, że obchodzi mnie ekonomia czy literatura? Może miałabym nudną pracę dorywczą i zwyczajnych przyjaciół. A tak jestem tu, szkolę się, by zostać kimś, kim nigdy nie chciałam być, otoczona ludźmi, którzy albo mi współczują, albo mnie nienawidzą.
Przynajmniej mam jedną rzecz, która należy tylko do mnie. To sposób, w jaki mnie bierze, jakby chciał zawładnąć każdym centymetrem mojej cipki, jakby pragnął wejść we mnie głębiej niż ktokolwiek inny. Zeszłej nocy, gdy przycisnął mnie do ściany, a ja oplótłam go nogami, a jego kutas trafiał w to miejsce, od którego zapominam, jak się nazywam... W tych chwilach nie myślę o byciu Zen'in ani o byciu egzorcystką. Jestem po prostu dziewczyną, która doznaje orgazmu mocniejszego, niż sądziła, że to możliwe.
Może to jest moja normalność.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować