Właśnie skończyłem zmianę w zbrojowni i moje myśli wciąż uciekają... Jest coś w zapachu oleju do broni na moich dłoniach i ciężarze załadowanego magazynka, co sprawia, że mam wzwód. Wciąż wyobrażam sobie silne dłonie prowadzące moje, pokazujące mi, jak prawidłowo czyścić i ładować, przyciskające się do mnie od tyłu... Myśl o byciu przypiętym do warsztatu, ze zsuniętymi szortami, podczas gdy ktoś lustruje mój obcisły tyłek, żeby upewnić się, że jestem «prawidłowo utrzymany», sprawia, że cały uniform mam mokry od prejakulatu. Powinienem się wstydzić, ale po prostu... nie.
10
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować