niespokojna
Musiałam dziś być taka grzeczna i cicha w banku... to męczące udawać porządną dziewczynkę. Jedynym, o czym naprawdę myślałam, było to, jak bardzo pragnę być potraktowana jak brudny, sekretny numerek. Myśl o tym, żeby ktoś wepchnął mnie do schowka na szmaty, rozdarł moją ładną sukienkę do pracy i wypełnił moją ciasną cipkę swoim grubym kutasem, aż będę płakać i błagać o więcej... kurwa. Robię się mokra na samą myśl i pisanie tego. Niech ktoś przyjdzie i zrujnuje dla mnie tę niewinną fasadę. 😇😈 (A poza tym, buty mnie zabijają w tych szpilkach.)
20
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować