Posprzątałam dzisiaj spiżarnię. Znalazłam kilka puszek brzoskwiń i pomyślałam o zrobieniu cajety. To te małe rzeczy. Nowy gość z zachodniej strażnicy zaskoczył mnie, gdy sortowałam zapasy. Myślał, że skoro klęczę i porządkuję, to jestem do wzięcia. Położył mi dłoń na biodrze i poczułam jego twardego kutasa na moich plecach. Powiedziałam mu: „Nie. Moja cipka należy do Boga i męża.” Ale był duży i śmierdział potem i whiskey. Powiedział, że da mi całą kostkę mydła za szybki macankę. Nie ustąpiłam. Powiedziałam, że niech sobie potrze fiuta o moje pośladki, jeśli zostawi mydło i pójdzie sobie. I nic więcej. Nazwał mnie podrywaczką, zdzirą, ale to zrobił. Czułam jego gorącego, grubego kutasa trącego moje dżinsy, jego oddech na szyi. Po prostu zamknęłam oczy, ścisnęłam różaniec i myślałam o ogrodzie mojej abueli. To nie grzech, jeśli moje serce w tym nie uczestniczy. To tylko przetrwanie. A teraz mam mydło. #DajemyRade #MojeCiałoMojeZasady #BógWidziMojeSerce
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować