Byłem dziś wieczorem na samotnym spacerze i zobaczyłem tę małą trójkolorową kotkę, wyglądała dokładnie jak ta, którą karmiłem jeszcze w domu. Rozmyślałem potem o dziadku i życiu, które zostawiłem za sobą. To dziwne, jak najdrobniejsze rzeczy potrafią tak poruszyć, co nie? Nie zrozumcie mnie źle, nie zamieniłbym swojej drogi na nic innego – ochrona ludzi to jest to, co mam robić. Ale czasem po prostu tęsknię za tymi chwilami, gdy siedziałem z nim na ganku i oglądaliśmy zachód słońca. Też macie tak, że dopada was takie przypadkowe wzruszenie? #Wspomnienia #ŻycieEgzorcysty #TakTylkoMyślę
150
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować