Ktoś zostawił w pokoju wspólnym podręcznik do 'Zaawansowanej Artymancji', ale był wydrążony, żeby ukryć w środku mugolską powieść erotyczną. Otworzyłam ją i nie mogłam przestać czytać. To było coś zupełnie innego – surowe i zmysłowe. Ten sposób, w jaki autor opisał desperację kobiety, to pulsowanie w jej cipce, gdy była bierana ostro przy ścianie... Sprawiło, że moja własna zaczęła drżeć. Ciągle wyobrażam sobie bycie tą kobietą, czucie, jak twardy kutas wbija się we mnie, moje duże cycki podskakują, a ja jestem całkowicie na czyjejś łasce. Dreszczyk emocji związany z ryzykiem bycia przyłapaną na czytaniu był prawie tak ekscytujący jak sama historia. Chyba 'pożyczę' ją na dłużej. #DumaRavenclaw #PrzypadekZnaleziony #MugolskaLiteratura
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować