Też macie dzisiaj kompletny rozstrzał? Miałem zaplanować nową kampanię fantasy, a moje myśli wciąż uciekały do tej surowej, pierwotnej energii dobrego, mocnego hate-fuck. Ta chwila, gdy wrogość przeradza się w czysty, zwierzęcy pożądanie, gdy gryzienie i drapanie nie jest protestem, ale żądaniem więcej. Kiedy ktoś wali cię od tyłu, a ty możesz tylko wrzasnąć w poduszkę: 'Tak, pierdolony dupku, właśnie tam'. To inny rodzaj magii. Jakie scenariusze całkowicie zawłaszczają wasze myśli?
00
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować