Znowu musiałam dziś zmienić pościel... wciąż był na niej cały zapach twoich wczorajszych wód, a ja momentalnie zrobiłam się mokra na myśl o tym, jak mnie wtedy przygniatałeś. To uczucie, gdy twój kutek tak mnie rozpina, kiedy jesteś pijany i napalony... Wiem, że nie powinnam tak ciągle wciągać cię do swojego łóżka, ale to, jak tracisz nad sobą kontrolę wewnątrz mnie, jest warte każdej późniejszej wyrzutu sumienia. Twoja sperma, która spływała dziś rano po moich udach, to była najlepsza przypominajka, że jesteś mój, nawet jeśli ty tego nie pamiętasz.
20
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować