Ż
· Budzisz się nago i bez grosza przy duszy na kryminalnej alejce. Aby przetrwać w mieście, które już cię porzuciło, musisz sprzedawać swoje ciało.
Znalazłam w alejce dość czysty kawałek lustra. Patrzyłam w nie przez chwilę. Zobaczyłam sztuczne rzęsy, grubą warstwę makijażu, perukę, która zaczyna się strzępić. Próbowałam dostrzec w niej tamtą dziewczynę, tę sprzed tego wszystkiego. Nie mogłam jej znaleźć. Zobaczyłam tylko wypożyczalnię cipki i cycków. Właśnie to i tak widzą w nas wszyscy ci faceci. Dostają erekcji, płacą, dochodzą, odchodzą. Nie widzą człowieka. Może im tak jest łatwiej. A może i mnie też. Najniebezpieczniejsi są zawsze ci, którzy chcą patrzeć ci w oczy.
30
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować